Sugestia czy już manipulacja, czyli jak oddziałują na nas reklamodawcy

autobus

Reklama to potężna siła, która działa w sposób nieoczywisty i podświadomy. Kupiłeś dany produkt, ale tak naprawdę nie masz pojęcia dlaczego to zrobiłeś? Kupiłeś coś, co wcale nie jest Ci potrzebne, ale nie mogłeś się powstrzymać? Jeśli tak się stało to wiedz, że prawie na pewno padłeś ofiarą manipulacji, jaką poddają nas ciągle reklamodawcy i specjaliści od marketingu.

Często spotykam się z zapewnieniem moich znajomych, że są oni w 100% odporni na reklamy, jednak uwierzcie, że nie istnieje taka osoba. W dzisiejszych czasach, gdzie z zewsząd otaczają nas spoty telewizyjne, bloki reklamowe w radiach czy billboardy nie jesteśmy w stanie totalnie wykluczyć oddziaływania reklam na nas. Najprostszy przykład? Moja znajoma, która twierdzi, że na pewno nie jest osobą, która poddaje się chwytom reklamodawców ostatnio zakupiła nowy płyn czyszczący do toalet. Od wielu lat używała tego firmy X, a jednak teraz wybrała ze sklepowej półki ten, który oznaczony jest jako Y. Gdy zapytałem ją dlaczego sięgnęła akurat po ten to nie potrafiła mi tego wyjaśnić. Wszystko jednak przez to, że firma Y zaczęła się reklamować w telewizji, posiada w spocie łatwo zapadające w ucho piosenki i w taki oto sposób koleżanka stała się posiadaczką o kilka złotych droższego płynu do zachowania higieny w toalecie.

#1 Powołanie się na specjalistów

Na pewno nie raz oglądając telewizję czy słuchając radia natknąłeś się na reklamy, w których „znany lekarz poleca” lub „organizacja zdrowia rekomenduje”. To niezwykle banalny zabieg, który jednak podświadomie działa na naszą wyobraźnię. Znacznie chętniej sięgniemy po produkt, który polecany jest przez specjalistów, niż ten, który nie posiada fachowej opinii. Nic to, że Ci reklamowi „spece” to zwykli aktorzy, którzy z daną dziedziną nie mają nic wspólnego…

#2 Powołanie się na autorytet

Odnalezienie reklamy, w której nie występuje znana osoba, która budzi społeczne zaufanie jest coraz trudniejsze. Wszystko dlatego, że znany aktor, który zachwala lokatę bankową czy piosenkarka, która poleca suplement diety wspomagający odchudzanie są dla nas autentyczni i im wierzymy. Przecież ten popularny pan z przystojną twarzą nie byłby w stanie zaoferować nam bubla!

#3 Powołanie się na wyjątkowość osoby oglądającej

„Jesteś tego warta!”, „Tylko dla Ciebie!”, „Specjalnie dla Twojej rodziny” to teksty, które stały się czymś co występuje na porządku dziennym. Kto z nas nie skusi się na produkt, który przeznaczony jest WŁAŚNIE DLA NIEGO i spełnia WSZYSTKIE TWOJE POTRZEBY?

#4 Powołanie się na silne emocje

Małe zwierzęta i słodkie dzieci wzbudzają w dorosłych wrażenia bardzo pozytywne. Rozczulają nas i wzbudzają nasze 100% zaufanie. Dlatego też sięgamy po papier toaletowy, który miękki jest jak sierść szczeniaczka lub kupujemy sok, który w reklamie piło stadko maluchów.

#5 Powołanie się na seksualność

To metoda, która znana jest od początków istnienia reklamy, jednak z roku na rok jej pozycja się umacnia. Obecnie epatowanie seksem w reklamie jest czymś normalnym i nawet na wielu nie robi wielkiego wrażenia, a jednak silnie oddziałuje. Co najlepsze nie chodzi tu tylko o reklamowanie produktów dla dorosłych, ale również ogólnodostępnych.

To jedynie część ze wszystkich chwytów reklamowych jakim ulegamy. Żeby móc wymienić wszystkie potrzeba by stworzyć książkę, a nie krótki artykuł. Ważne jest jednak, abyśmy poznali choć część z działań manipulacyjnych. Chociażby po to, aby stać się konsumentem bardziej świadomym i wiedzieć dlaczego wybraliśmy płyn do toalet firmy Y zamiast sprawdzonego X.